Przyjechałam tu nie wiedząc, że to miasto jest więzieniem, jest pułapką, z ktorej nie da sie uciec. Wembley otaczają mury, które wedłóg turystów są architekturą starożytnych Rzymian. Lecz my, mieszkańcy Wembley wiemy, że są to mury otaczające nasze "więzienie".
Wembley można opuścić na maksymalnie 20 dni rocznie- wtedy wielkie wrota otwierają się i można ujrzeć piękny, wesoły i kolorowy świat. "Ale skoro można opuścić Wembley, dlaczego nie można do niego nie wracać"?- można zadać takie pytanie. Niestety, jeżeli przekroczy się wyznaczony czas, władze Wembley wymordowują lub torturują najbliższych. Krąży legenda, która opowiada o kobiecie bardzo odważnej. Kiedyś przekroczyła wyznaczony czas, a gdy wróciła do Wembley- nie zastała nikogo w domu.
Jednak Wembley jest gorsze niż się może wydawać. Bo w Wembley nie można kochaç, nie można być kochanym- miłość jest karana śmiercią.
niedziela, 24 listopada 2013
Prolog
Wstęp
Hej!
Będę pisać tego bloga, bo czuję taką potrzebę! Więc zaczynam nową podróż z Elizabeth McWilson!
Przeżyj ją razem ze mną!!!
Komentuj jeżeli masz potrzebę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)